Pijanego kierowcę możemy obezwładnić
|
|
|
Mariusz Lodziński: W sobotę dwaj mężczyźni zatrzymali pijaną kobietę kierującą samochodem. Być może uratowali w ten sposób komuś życie. Często policja spotyka się z taką reakcją ludzi?
Sławomir Szorc, zastępca naczelnika sekcji dochodzeniowo-śledczej Komendy Miejskiej Policji: Nie są to zbyt częste przypadki, ale rzeczywiście się zdarzają. Nawet bardziej zdecydowane, bo przecież miesiąc temu na autostradzie kierowcy kilku samochodów zatrzymali tira, którym kierował pijany mężczyzna. Jednak zdecydowana większość pijanych kierowców, jest wykrywana bezpośrednio przez policyjne patrole, podczas kontroli drogowych.
Ale otrzymujecie też informacje o takich kierowcach.
Rzeczywiście, częściej niż samo zatrzymanie otrzymujemy informacje, że jakiś kierowca zachowuje się podejrzanie, jedzie całą szerokością jezdni. Zdarza się, że osoba, która do nas dzwoni, jest w stanie jechać nawet za takim kierowcom przez kilka minut, informując nas, w która stronę zmierza, ułatwiając też policyjnemu patrolowi namierzenie pijanego kierowcy. Choć są i takie sytuacje, że kierowcy decydują się na zablokowanie drogi własnym samochodem, zabierają kluczyki i wtedy wzywają policję.
Pijany kierowca raczej niechętnie odda kluczyki. To oznacza szarpaninę, bójkę, a może nawet oskarżenie o napad. Ile możemy zrobić, próbując uniemożliwić pijanej osobie kierowanie samochodem?
To nie jest tylko osoba pijana. Kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwym to w myśl prawa przestępstwo. A każdy obywatel ma prawo zatrzymać osobę podejrzaną o popełnienie przestępstwa. Mówi o tym 243 artykuł kodeksu postępowania karnego. Ale też drugi paragraf jednocześnie nakazuje, że taką osobę musimy niezwłocznie oddać w ręce policji. Więc nie może być tu mowy o zbyt długim przetrzymywaniu takiej osoby np. w domu.
Ale przy samym zatrzymaniu można użyć siły, obezwładnić? Czy lepiej tego nie robić, by nie zostać przez nią oskarżonym o napaść?
Taką osobę z pewnością powinniśmy zatrzymać, ale używając środków adekwatnych do sytuacji. Jak chociażby w przypadku zatrzymanej w sobotę kobiety. Skoro miała prawie 3 promile alkoholu, to przecież ledwo trzymała się na nogach. Trudno więc w tym przypadku mówić o jakimś użyciu siły i obezwładnianiu, jeżeli wystarczyło ją po prostu złapać za rękę.
Ale zdarzają się znacznie bardziej krewcy pijani kierowcy.
Oczywiście, że tak. Może się nawet zdarzyć, że ktoś taki jest na tyle silny, że się wyrwie i zacznie uciekać. Wtedy jednak mimo wszystko proponuję szybko zawiadomić policję.
Ale możemy kogoś takiego gonić, zatrzymać i obezwładnić?
Oczywiście, że możemy, ale trzeba uważać, by nie przesadzić. Bo trudno może być wytłumaczyć dotkliwe pobicie człowieka. Trzeba pamiętać, by nie przekroczyć przepisów. Do tej pory jednak nie zdarzyło się, by przy próbie zatrzymania pijanego kierowcy przez osoby cywilne doszło do złamania prawa.
Pijanych kierowców jest coraz więcej na drogach?
Trudno o tym mówić w ten sposób. To raczej stała liczba. Prowadzimy akcje skierowane przeciw nietrzeźwym kierowcom, ale codziennie też podczas normalnej pracy patrole kontrolują kierowców pod tym kątem. Z całą pewnością mogę powiedzieć, że nie ma dnia, by nie zatrzymano przynajmniej jednego czy dwóch nietrzeźwych kierowców. W okolicach weekendów jest ich znacznie więcej. Stwierdzamy u nich od 0,5 promila do ponad 3 promili. W takich sytuacjach grozi im za to do 2 lat więzienia.
|
|
Autor: Rozmawiał Mariusz Lodziński |
|
|