Baw się i żyj, a nie giń z głupoty
autor: Go$iek
dodano: 17-08-2009
Inne projekty tego użytkownika

Oceń
~NeedForSpeed (2010-07-27)
Kampania jak najbardziej potrzebna! Potrzebna, żeby multimedia (filmy video) pokazywać na kursach na prawko. Wszystkim. I młodszym i starszym.
Ale niestety, w Polsce na kursach i egzaminach na prawo jazdy dużą wagę przykłada się jedynie do manewrów na parkingu i do jazdy po mieście. Moja znajoma z tych powodów
podchodziła do egzaminu 6 razy. W końcu go zdała. Raz byłem jej pasażerem w trakcie jazdy w mieście. Na dłuższej trasie - już bym nie wsiadł do prowadzonego przez nią auta!
Na parkingu najwyżej zarysujesz komuś zderzak czy lakier na boku auta. W mieście, jadąc 50 km/h - w razie zderzenia najwyżej się połamiesz. Za miastem jadąc 90 km/h i więcej -
ZABIJESZ SIEBIE I INNYCH!
Czemu system szkolenia i egzaminowania na prawo jazdy w Polsce przywiązuje tak dużą wagę do zarysowań lakieru i zderzaków na parkingach - a zupełnie POMIJA kwestię
PRZETRWANIA poza obszarem zabudowanym? Dla mnie to wciąż niepojęta zagadka...
Z zawodu jestem kierowcą karetki pogotowia. Przejechałem już ponad 5 milionów km. Gdybym jechał w prostej linii po równiku - okrążyłbym nasz glob już kilka razy.
Wypadków na żywo, w czasie rzeczywistym - widziałem tylko jeden. Częściej oglądam SKUTKI wypadków. Częściej wożę z tyłu na noszach poszkodowanych w wypadkach. Także
sprawców tych wypadków - kierujących. Ci z nich, którzy są przytomni - w szoku pourazowym wciąż powtarzają: "czemu jechałem tak szybko...", "gdybym jechał wolniej...", "ale
byłem głupi...", "co ja narobiłem...".
Widziałem naprawdę już bardzo wiele. Na mnie filmy i multimedia z tej kampanii nie robią już najmniejszego wrażenia - dla mnie to po prostu codzienność.
Przy czołowym zderzeniu kierowca uderzył kolanami w deskę rozdzielczą swojego CinqueCento. Jedno z jego kolan nie "wytrzymało" tego uderzenia. Kość udowa okazała się
"najsilniejsza". Przebiła skórę, pozrywała wszystkie więzadła i... wyszła na zewnątrz!
Użyj wyobraźni. Potrafisz sobie wyobrazić przytomnego mężczyznę z kolanem, łydką, kostką i stopą "w połowie" uda? Potrafisz sobie wyobrazić krew i widok 25-centymetrowej
długości kości STERCZĄCEJ z jego kolana?
Dla ciekawskich: ludzka kość wygląda "na żywo" tak samo jak... wieprzowa kość w sklepie mięsnym...
Potrafisz sobie wyobrazić co go czeka? Kilka albo kilkanaście operacji, długotrwałe leżenie w szpitalu. Wielomiesięczna rehabilitacja. Bez gwarancji powrotu do pełnej sprawności
sprzed wypadku! A przede wszystkim jego szok i niewypowiedziany ból?!
I to wszystko TYLKO dlatego, że w tym kluczowym momencie było o "TE" 10 - 20 km/h ZA DUŻO...
Kampania ma słuszne motto: "użyj wyobraźni". Jak najbardziej. Tyle tylko, że swojej wyobraźni mogą uzyć tylko ci... którzy W OGÓLE MAJĄ JAKĄKOLWIEK wyobraźnię...
Dlatego postuluję - w filmach wideo:
- więcej krwi;
- więcej sinych trupów;
- więcej sterczących kości;
- więcej jęczących ranych...
Żeby POBUDZIĆ wyobraźnię tych, co ją mają (choćby szczątkowo!) i OBUDZIĆ wyobraźnię w tych... których los "obdarzył" inaczej...
Ale PRZEDE WSZYSTKIM (!!!) - nie szkolmy nowych kierowców (młodych i starszych - wiekiem) do manewrów na parkingach i do jazdy po mieście!!!
Szkolmy ich do tego co może ich spotkać w czasie jazdy z prędkością 60 km/h i WIĘKSZĄ!!!
Co czeka ich (i INNYCH uczestników ruchu drogowego!!!) wtedy, gdy jadąc z taką prędkością popełnią JAKIKOLWIEK błąd!!!
Na suchym asfalcie, na mokrym asfalcie, na zaśnieżonej i oblodzonej drodze!!!
Znajdą się i tacy - co winą ZA WSZYSTKIE wypadki obarczą stan naszych dróg. Na pewno będą mieli trochę racji. Nasze polskie drogi to tylko nasze "POLSKIE DROGI"! Ale zacny
kierowco - od tego masz intelekt, rozum i wyobraźnię, żeby nie gnać "ile fabryka dała" na tych "lichych drogach"! Gnaj i wykorzystuj osiągi auta na TORZE! A nie w codziennym
ruchu drogowym!
No i ten taryfikator!!! "Pal licho" te punkty karne! Teraz cały świat i tak "obraca" się wokół forsy!
Dlaczego polski kierowca "wyprawia cuda" na polskich drogach - a staje się WZOROWYM KIEROWCĄ kiedy wyjeżdża poza granice Polski?
Bo tam za przekroczenie prędkości, nieustąpienie pieszemu, wymuszenie pierszeństwa, jazdę "pod wpływem" - mandaty są takie, że nawet nasza polska "ułańska fantazja" przy nich
blednie...
A u nas? Co to jest za suma (nawet z kilku wykroczeń jednocześnie) 1.000 czy 1.500 złotych? A JEBNĄĆ (!!!) w taryfikatorze od 10.000 do 50.000 złotych!
Jak jednemu czy drugiemu (ze względów "dziedziczenia genów") BRAKUJE wyobraźni - to będą jeździć przepisowo z obawy przed koniecznością brania kredytu na opłacenie
mandatu...
ALE (chyba) po co to komu? Lepiej szkolić drogowych "kaleków", a na ich niezaliczonych egzaminach, wykroczeniach i wypadkach przez nich spowodowanych - zbierać (jak
najmnieszym kosztem) kasę. "Money, money uber alles". "Kasa, kasa ponad wszystko"!!!
To jest właśnie kapitalizm. Chcieliście - to macie!!! Człowiek (i jego życie) KOMPLETNIE się nbie liczy!!! NAJWAŻNIEJSZA JEST MAMONA!!!
A dla pozorów - jest ta kampania: "użyj wyobraźni!". A JAKŻE...
Napisz swój komentarz

